Blog > Komentarze do wpisu

Moje dziecko umie więcej niż twoje

Wczoraj wybraliśmy się całą paką (z babcią i wnusiem) do Sugar Landu na otwarcie małej wystawy w pewnym kofi szopie, w którym to wystawione zostały (jak kolwiek to nie zabrzmi) 3 zdjęcia ptaków mojego męża.
Zdjęcia jak zdjecia, może kiedyś je gdzieś zalinkuję- na razie nie. Anyway- punktem kulminacyjnym tego wieczorku było 3 miesięczne dziecko właścicieli kofi szopu. Generalnie nie mówi się o małych dzieciach, że są brzydkie. Ale ten Cody (cóż za nie ciekawe imię) zbyt piękny nie był. Wyglądał trochę jak Gonzo, a i nos miał w sumie brzydszy niż mój. Otóż Gonzo nie był zwyczajnym dzieckiem. Gonzo był nieźle napompowany tą baby formula i był bardzo silny. Głowę trzymał już bez problemu, podczas gdy Frankowi głowa się jeszcze czasem zadyndoli (a Franek jest przecież o 2 tygodnie starszy od Gonza). Gonzo nie reagował na żadne bodźce. W ogóle się nie uśmiechał. Patrzył na wszystkich tępym wzrokiem i zastanawiał się komu by tu walnąć.  No ale wracam do rzeczy- otóż Gonzo miał bardzo silne mięśnie. Tak silne, że jak go ojciec trzymał na dłoni w pozycji pionowej to Gonzo stał.  Nie, nie przesłyszeliście się- ojciec trzymał go na dłoni w pozycji pionowej. Wiecie, tak jak  się czasem trzyma kijek na jednym palcu i próbuje się go balansować.  Nie ważne, że Gonzo miał silne mięśnie. Kości takiego 3 miesięcznego dziecka nie są jeszcze zbyt twarde i na dobre im takie akrobacje z pewnością nie wyjdą. Czułam się tam trochę jakbym oglądała Michaela Jacksona, który zaraz wywali swoje dziecko przez balkon czy tam okno. Aż mnie ścisnęło. Czekałąm tylko, aż się ten dzieciak złamie w pół.
Wracaliśmy więc do domu z tego Sugar Landu i rozmawialiśmy o Gonzie i o tym, że na naszym Franiu tak eksperymentowć nie będziemy.
sobota, 25 października 2008, jestesmyglodni

Polecane wpisy

  • Imprezka urodzinowa

    Było zapytanie o imprezę urodzinową Franka ... No więc sprawy mają się tak: imprezy jeszcze nie było, bo jeden gość jest bardzo chory, drugi jest w Polsce, trze

  • March for Babies

    W niedzielę odbędzie się March for Babies , w którym biorę udział. Jeśli ktoś ma ochotę się przyłączyć to serdecznie zapraszam, a jeśli ktoś ma ochotę wspomóc d

  • Before and after

    Rok temu i dziś

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/10/25 18:39:31
Od razu mi sie przypomnial kawal o brzydkim dziecku ("a dla malpy mam banana").
-
Gość: thernity, *.lanet.net.pl
2008/10/25 20:39:19
a mi się nasunęło, że jak się ma małe dziecko to zawsze się je porównuje do inych i uważa, że "moje jest najpiekniejsze, najmądrzejsze itp"... ;-)
Moja siostra ma 9 mies synka i tez tak ma ;-)
-
Gość: Tores, *.chello.pl
2008/10/25 22:13:00
Thernity - to się nazywa "amojowanie" ("A moje dziecko to...") i nie, nie każdy, kto ma dziecko, ma ten objaw ;)
-
Gość: mamut, *.dsl.hstntx.sbcglobal.net
2008/10/25 22:58:26
Nie będę komentować, bo sama widziałam to dziecko, które ojciec trzymał w jednej ręce za stopki, a dziecko całe naprężone stało przez kilkanaście sekund. Na ten widok włosy mi się jeżą na mojej głowie ze strachu, że zaraz dziecko się złamie!
-
Gość: ania k, *.dsl.pltn13.pacbell.net
2008/10/26 00:12:43
o matko...potem to tylko obowiazkowe lekcje francuskiego, fortepianu i tenisa od 3 roku zycia ;-) a swoja droga to chyba niedobre tak stawiac niemowlaka?? nie powoduje to jakiegos przeciazenia?
-
hjuston
2008/10/26 01:26:37
no wlasnie. nie mowiac juz o tym jakby tato nagle dostal ataku serca i dzieciak by spadl na ziemie
-
Gość: Alicja, *.dsl.pltn13.pacbell.net
2008/10/27 01:15:35
Była to świetna okazja aby odwrócić uwagę od tego bałwana i wyznać, że właściwie wystawowe zdjęcia to zrobił Wasz synek, ale nie chcieliście się od razu chwalić.
Od dawna sądzę, że udzielanie zezwolenia na to aby zostać rodzicami to nie jest głupi pomysł. Niektórzy ludzie nie powinni mieć do czynienia z dziećmi. Ja nie znosiłam jak różni znajomi (przeważnie tatusiowie) podrzucali swoje dzieci do góry. Po co to? Żeby pokazać jak to tatuś potrafi złapać 5 kg czy 7kg? Takie rzeczy są niebezpieczne.
Pozdrowienia.
Alicja