Blog > Komentarze do wpisu

Dwuj瞛yczne dzieci

Mama: Franek, powiedz jab趾o
Franek: apple

Cwaniaczek. Podobnie jest na przyk豉d z p瘼kiem. Wybiera sobie to, co 豉twiej mu wym闚i.
Ale 瞠 ma 鈍iadomo嗆 tego, 瞠 jab趾o t逝maczy si na apple?
M康ra bestia. Po mamusi taki zdolny hehe.
sobota, 13 lutego 2010, jestesmyglodni

Polecane wpisy

  • Dresiarz

    Pomimo tego, 瞠 nie mamy telewizji i z pewno軼i nie b璠ziemy ogl康a zimowej olimpiady w Vancouver- Franek jest ju przygotowany do kibicowania. Ciocia Pata za

  • The Hangover

    M鎩 s御iad ma tak- bardzo mi si podoba. Do kupienia na amazonie .

  • Ciocia Halo, iPhone i dziecko

    Dosta豉m ostatnio tak zwany opieprz, 瞠 nic tu si nie dzieje. O jejciu, no niby nie mam czasu. No niby rozkr璚am te swoje sklepy (tak, tak idzie mi jako i na

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
anetacuse
2010/02/13 01:26:01
Nie幢e! Dzieciak jeszcze dw鏂h lat nie ma...
-
anetacuse
2010/02/13 01:27:41
A skoro przy dwuj瞛ycznych dzieciach, to bardzo polecam ten blog (je郵i jeszcze tam nie trafi豉): kielbasastories.blogspot.com/
Amerykanka mieszkaj帷a w Polsce z polskich m篹em i dw鎩k dzieci. Bomba normalnie.
-
2010/02/13 03:14:09
No pewnie, ze po mamie :)
-
2010/02/13 17:15:22
No tak - znam to z doswiadczenia. Teraz jest juz tak, ze ja mowie po polsku a odpowiedzi sa po angielsku. Zdecydowanie rozumie polski lepiej od taty. I czasem potrafi cos tacie przetlumaczyc. No i umie "rolowac" r a tata nie.
A Franek najladniej mowi moje imie "halo":)
-
hjuston
2010/02/13 17:34:41
aneta- dzieki. super blog.
kasia- umie juz tez powiedziec ciocia kasia. nastepnym razem zademonstruje
-
2010/02/13 21:48:58
Dwu- i wieloj瞛yczno嗆 jest super. Giuliana, kt鏎a mnie zast瘼owa豉 w pracy, m闚i do swojego syna (2,5 roku) po w這sku, jej m捫 po niemiecku, a ma造 chodzi do kanadyjskiego przedszkola. Podobno jest ca趾iem zabawnie, kiedy rano w szatni ma造 m闚i do kole瘸nki "off shoes!" i p馧 sekundy p騧niej do mamy "mie scarpe!". Dlatego mam nadziej, 瞠 my za par lat zn闚 wyjedziemy z polski i Robak w przedszkolu za豉pie jaki drugi j瞛yk.
-
2010/02/23 16:25:28
U nas jest to samo. Apple, choc dobrze wiedza ze to jablko. Tato nawet urzadzil im lekcje z ryzowaniem jalbka (moze widzialas na naszym blogu). Ball tez jest zamiast pilki. Wybieraja latwiejsze. Choc tez mi sie wydaje, ze wybieraja w zaleznosci od tego z czym sie co im kojarzy. Pilka z bieganiem i zabawami na placu zabaw z dziecmi mowiacymi po angielsku. Ale herbata mowia po polsku, kawa tez. To pierwsze przeciez po angielsku latwiej, ale....to kojarza z domem. A w domu po polsku. Mowia mama come, a ja mowie ze jak sie do mamusi mowi....to wtedy powiedza mama chodz. :)
-
2010/09/22 17:38:21
u nas tez tak kiedys bylo ale sie skonczylo, bo mamusia i tatus konsekwentnie prostowali co Emisia powiedziala i dzis juz nie ma takiego problemu ... sa inne bo Emisia jest jzu od roku w amerykanskim przedszkolu i przynosi do domku nowe slowka ale cieszy nas jej chec do poznawania odnosnika w jezyku polskim ... teraz mamy sobotnie zajecia w szkole katolickiej polskiej oraz zajecia teatralne rowniez w jezyku polskim co srode ... ufff mamy nadzieje, ze bedzie mowic po polsku z checia i nigdy jej nie straci :)
jak to sie mowi, dla chcacego nie ma nic trudnego ... i tego sie trzymam ;)